Monthly Archives: May 2014

DAS IST LIEBE! Czyli o austriackich amoroso

2-vienna-austria-romantic-getaway

Życie za granicą to nie tylko praca, wędrówki po urzędach czy ślęczenie nad zagwostkami obcej gramatyki. A życie w Austrii to nie tylko sznycel,  Schönbrunni walc.

Austria to kraj w porównaniu do Polski dość bogaty w mniejszości narodowe. W całym kraju Austriacy stanowią 81% populacji. Społeczeństwo jest jeszcze bardziej zróżnicowanie w stolicy. Wiedeń, piękna, acz nieco nad wyraz spokojna stolica Austrii jest miastem pełnym obcokrajowców. Jedynie 61% populacji stolicy to Austriacy, reszta to wszelakie mniejszości narodowe.  W tym Polacy. I Polki.

Polacy przyjeżdżający do Austrii, albo ci, którzy już dawno się tu osiedlili nie zawsze są tu z całymi swoimi rodzinami. Wielu z nas przyjeżdża samotnie, na studia bądź do pracy, czasem wraca do kraju, a czasem postanawia się w osiedlić na stałe. I nie zawsze w gronie innych Polaków.

Szczegółowe dane na temat związków czy małżeństw między obywatelami Austrii a Polski nie są łatwe do znalezienia, ale logiczna prawidłowość miast kosmopolitycznych sprawia, że w Wiedniu ludzie o wiele częściej łączą się właśnie w takie związki mieszane. Ale nie o suche statystyki nam tu chodzi, ale o codzienność. Jak wyglądają zakochania i romanse na froncie polsko-austriackim? Czy Polki to lepsze żony niż Austriaczki? Czy Austriackim mężczyznom bliżej do stereotypu włoskiego żigolo, czy raczej do prostolinijnego, małomównego Słowianina?

Podeszłam do tematu feministycznie i kobieco-centrycznie, skupimy się więc na naszych pięknych kobietach i ich austriackich partnerach. Mówię tu bez przesady, według statystyk portalu BeautifulPeople.com Polki należą do, w międzynarodowej ocenie internautów, ścisłej czołówki najpiękniejszych kobiet świata. Zaznaczmy też, że ci, którzy na Polki nie głosowali, pewnie żadnej Polki jeszcze nie widzieli, ha ha.

GossipingWomen_colorAby zebrać informacje o tym jak Polki podbijają Austriackie serca i jak ich późniejsze relacje się układają, przesłuchałam mieszkające w Wiedniu Polki związane z Austriackimi mężczyznami. Oto ich zeznania:

Mój chłopak i jego rodzina jest zadziwiona, że sama wiele rzeczy umiem naprawić. Austriacy praktycznie przy każdej drobnej usterce i śmiesznej awarii wołają po jakiegoś majstra specjalistę.

Ja raz mojego męża prosiłam o powieszenie karniszy. Moje oczekiwanie trwało tak z dwa tygodnie i w końcu sama je powiesiłam. Mąż twierdził, że na bank kogoś wynajęłam, więc jak pokazałam na ostatnim karniszu, że umiem sama, to poszedł mi kwiaty kupić.

W sumie różnice są bardzo widoczne w kuchni. Ja tęsknie za polskim jedzeniem, a mój mąż gotuje austriackie. Twierdzi, że ja nie umiem tak jak on. W ogóle faceci w Austrii chyba gotują więcej niż w Polsce. Widać też różnice w obchodzeniu świąt, np. tutaj prawie w ogóle się nie świętuje. Na pewno nie tak hucznie jak w Polsce.

Austriacy bardziej żyją własnym życiem.  Ze znajomymi spotykają się gdzieś tam na mieście, mniej w domu. Chwilowo mieszkam z teściami  i oni się bardzo dziwią jak to jest, że ja albo chodzę na kawę do kogoś, albo koleżanki są u mnie. Teść się śmieje ze oszczędnym krajem jesteśmy, nie wydajemy tyle kasy na spotkania ze znajomymi. W domu taniej.

Austriacy w związkach czy w relacjach rodzinnych bardzo pilnują swojej prywatności i spokoju. Jeśli chodzi o randkowanie, jak się para dopiero poznaje, to ja nie odczułam różnicy między Polakami, a Austriakami.

Imprezując Austriacypiją z dwa piwa po pracy z kumplami w pubie, a Polacy wolą weekend się napić raz a porządnie. Mój mąż ma dobre zdanie o Polakach, jedynie go irytują ci co przyjeżdżają tutaj i sie nie integrują, nie uczą się języka, nie pracują, a chcieliby wszystko za darmo.

mom_because_i_said_so_by_tiaknight-d644lxlJeśli chodzi o rozwiązywanie konfliktów to czasami jest ciężko, Austriacy bywają kłótliwi, a właściwie, może nie tyle kłótliwi, co ciężko odpuszczają. Bo zawsze “mają racje”.

Polskie żony według Austriaków? Bardzo zaradne i gospodarne. A nasze wady? Podobno Polki jak sobie coś umyślą to chociażby sie waliło to tak musi być. “Bo tak”.

Problemem jest czasami kontakt z najbliższą rodziną, bariera językowa jest trudna do pokonania. Z drugiej strony jest dość zabawnie kiedy mój chłopak dogaduje się z moimi rodzicami –  patrzę na dwoje dorosłych ludzi, wymachujących do siebie rękami żeby cos opisać.

Wydaje mi się, że Austriacy mają inne poczucie humoru, są bardziej poważni i nie rozumieją takich ukrytych żartów, polski jest na tyle plastycznym językiem, że można powiedzieć wiele w dwuznaczny sposób, a w niemieckim jednak jest tego dużo mniej.

Bardzo fajnie jest to, że w takim związku z obcokrajowcem możesz pokazać swoją kulturę i tradycje. Zwracasz większą uwagę na rzeczy, które normalnie w twojej kulturze były dla Ciebie oczywiste, a dla niego są czym całkiem nowym, np. smigus dygus (którym oczywiście zachwycił się mój chłopak).

W takim związku czuję się dumna ze jestem Polką. Sprawia mi to ogromna przyjemność kiedy jedziemy na wakacje do Polski, a mój chłopak jest zachwycony i zawsze chce tam wracać.
Albo jak mnie zaskoczy jakimś nowym zdaniem po polsku.

Czasem trochę trudno się dotrzeć językowo i kulturowo. Ja od początku nie kryłam mojej “polskości”: tradycja, przesądy i przysłowia, zawsze staram sie jakoś wdrażać w nasz związek.

Czasem jest ciężko się porozumieć, Austriacy są strasznie zorganizowani, wszystko planują… brak im spontaniczności. Są też strasznie powolni. Nie umieją podejmować szybko decyzji.

arnold-schwarzenegger-570x320Austriacy mają tylko jedną frazę w swoim słowniku: es geht nicht, czyli nie da rady. A wiadomo my, Polacy mamy na to odpowiedź: jak się nie da jak się da! I zawsze dajemy sobie radę w najtrudniejszych sytuacjach. Mój chłopak często powtarza, że mu życie uratowałam. Bo nauczył się jak sobie radzić w trudnych sytuacjach – lub dokładniej mówiąc – wie, że w ogóle można coś robić, walczyć o siebie, o lepsze jutro.

Podsumowując… Czy miłość między Słowianką a Wiedeńczykiem jest możliwa? Jak się ze sobą dogadać? Jak pokonać bariery językowe, różnice kulturowe? W ogóle da się? Da się! A dlaczego?

„Bo tak”. Bo – Das geht!

Advertisements

1 Comment

Filed under Uncategorized