Monthly Archives: April 2014

Polska. Pierogi, Przyjaźń, Beautiful Blondies

torba-i-love-pierogi-polska2Kontynuujemy dziś na nutę patriotyczną. A dlatego, że nie mam akurat pod ręką żadnej barykady aby się na nią romantycznie i patriotycznie rzucić, postanowiłam podzielić się z Wami, czytelnikami, tym momentem uwielbienia do mojego (naszego) kraju.

Wiemy, że kraj ten, Polska, nie jest uznaną na całym globie marką. Nie jesteśmy sławni, luksusowi, ale na szczęście nie jesteśmy przesadnie pretensjonalni. Slogany, zazwyczaj najbardziej związane Polską to wódka, komunizm i papież Polak. ALE, motto dzisiejszych czasach to marketing przede wszystkim. Zatem jako przedstawicielka kultury polskiej z urodzenia i upodobania, czuję się zobowiązana do rozpowszechniania bardziej szczegółowych pozytywnych o Polsce opinii.

Ostatnio było trochę mniej obiektywnie, bo to nasi o naszym prawili, dlatego dzisiaj damy głos jurorom przyjezdnym. Czyli bytującym w Polsce obcokrajowcom.

Oto rezultat rozmów o Polsce ze znajomymi przyjezdnymi, którzy z własnego wyboru zamieszkali w krainie śniegu i polarnych niedźwiedzi (ha, ha). Nie oszukujmy się, wszyscy Polacy na wygnaniu lubią czasem za Polską potęsknić, a jeszcze bardziej lubią gdy obcokrajowcy o tej naszej Polsce mówią.

imagesTym bardziej, jeśli mówią dobrze. Dlatego wszem i wobec przedstawiam, to, co owi obcokrajowcy w Polsce lubią najbardziej…

Gabriela, 28 lat, Meksykanka mieszkająca w Warszawie:
Podoba mi się wszechobecna zieleń, to jak wiosną i latem wszystko rozkwita. Ponadto, rząd troszczy się o kulturę i stara się chronić środowisko. Oczywiście lubię młodych ludzi, młodzi Polacy są bardzo zabawni i otwarci. Niektóre dania są pyszne np. bigos czy pierogi. I oczywiście … Wódka, ale to chyba oczywiste, może powinnam być bardziej oryginalna (śmiech).

Eduardo, 26 lat, Kolumbijczyk mieszkający w Warszawie:
Przede wszystkim uwielbiam polskie wesela, zawsze są tony dobrego jedzenia i alkoholu, wszyscy bawią się do białego rana. Podoba mi sie gościnność Polaków, dzięki niej nawiązałem tu naprawdę dużo prawdziwych przyjaźni. Ludzie, nawet jeśli jeszcze nie znacie się za dobrze, często zapraszają Cię do domu, czy do swoich rodzin na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Można powiedzieć, że dla mnie najpiękniejsze miejsca w Polsce to góry i ogólnie cały południowy region kraju ze swoją bogatą i dobrze zachowana naturą. No i nie zapominajmy o jedzeniu! Uwielbiam tradycyjne zupy, są smaczne i zdrowe i myślę, że dobrze reprezentują tradycyjną polską kuchnie przyrządzaną w domach przez mamy i babcie.

downloadLaura, 28 lat, Hiszpanka mieszkająca w Warszawie:
Po pierwsze, piwo –  jest dobre i tanie. Po drugie, to, że ludzie są otwarci, może to zaskakujące, że mówię to jako Hiszpanka (mówi się przecież, że w Europie to Hiszpanie są najbardziej otwartym narodem). Bardzo lubię polskie pory roku. Położenie geograficzne jest bardzo dogodne (w centrum kontynentu) można stąd odwiedzić wiele państw Europy – wszędzie jest stosunkowo blisko. Jest też w miarę tanio podróżować do innych krajów.

Ian, 26 lat, Koreańczyk mieszkający w Warszawie:
Po pierwsze lokalizacja – sprzyja podróżom, a to wielka zaleta dla obcokrajowca z daleka. Istnieje wiele możliwości pracy, szczególnie biorąc pod uwagę wszystkie koreańskie inwestycje, są szanse na znalezienie pracy dla ludzi mówiących w moim języku. Ponadto, wiele osób mówi po angielsku – to ważne, bo trudno jest żyć w obcym kraju, jeśli nie zna się lokalnego języka. Mnie ratuje ten angielski, bo nie mówię po polsku. Bardzo interesujący jest fakt historyczny, czyli pozostałości po komuniźmie i kapitalizm współistniejące we współczesnej Polsce. Stare i nowe pokolenie mają inne wykształcenie, światopogląd i ogóle żyją inaczej. Dla mnie, osoby z Korei Południowej, jest niezmiernie ciekawe, że te dwa zjawiska mogą istnieć w kraju w tym samym czasie. W moim kraju, Korei Północnej, jeszcze do niedawna, gdybym powiedział, że komunizm był dobry mógłbym za to skończyć za kratkami. I wreszcie, w Polsce jest wiele wydarzeń kulturalnych czy festiwali, macie wiele oper, muzeów i imprez. Myślę, że niektóre z nich istnieją dlatego, że Polska jest częścią UE. Myślę też, że jest ich o wiele więcej niż w jakimkolwiek kraju azjatyckim.

Blonde-highlights-4Asier, 26 lat, Hiszpan mieszkający w Warszawie:
Przede wszystkim wspaniałe posiłki. Polska to jedyny kraj oprócz Hiszpanii, w którym jadłem tak dobrze. Po drugie, jest to bardzo tanio i macie bardzo dobrą komunikację miejską (przynajmniej w Warszawie). Ludzie są w większości przyjaźni i otwarci, cudzoziemcowi jest łatwo zdobyć grono polskich przyjaciół, co nie zdarza się na przykład w Wielkiej Brytanii. Co jeszcze… kultura jest tak odmienna od hiszpańskiej, że mogę ją niestrudzenie codziennie na nowo odkrywać. Uważam, że jest fascynująca. Uczę w Polsce hiszpańskiego i codziennie z moimi studentami omawiamy wiele różnic między Polską a Hiszpanią. I ostatni powód by kochać Polskę?

Beautiful Blondies!”

Leave a comment

Filed under Uncategorized

Zagranico. Come and do NOT complain

pierogi7974My Polacy lubimy sobie pomarudzić.

Że za zimno, że za drogo, że za mało płacą. Że na zachodzie lepiej. Że komuna, że wiocha. Że nikt nas na świecie nie zna, a jak już zna to na pewno wyśmiewa. Że wspomniane ostatnio „polaczki, biedaczki, cebulaczki”.

Kampania Poland. Come and complain. wykorzystała naszą umiłowaną zrzędliwość do promocji Polski. W zabawnych filmikach realizatorzy Tomasz Chojnacki i Jan Mosiejczuk przewrotnie promują polską kulturę, z jednej strony opowiadając o polskich osiągnięciach, a z drugiej, cóż narzekając na nasze… narzekanie. Fan page kampanii ma już 30 457 fejsbukowych fanów.

A Polak zagranico? Polak młody, prężny, jędrny, unijny, zachodni, Polak na emigracji? W świecie wielkim i szerokim, w świecie bardziej amerykańskim niż sama Ameryka? Okazuje się, że trochę tęskni. Im dalej jest od Polski tym bardziej Polskę docenia. A za czym tęskni ów Polak? Pieroga by przekąsił, wódki by się napił. Nawet po lesie by pospacerował. Ale na tym, o Rzeczpospolito, nie koniec!

Marek, 27 lat, Lizbona, Portugalia
Za czym tęsknie po wyjeździe z Polski? Oto moja wielka piątka: modernizm, wódka, Sasnal, absurd i moja Babcia. Gwoli wyjaśnienia: modernizm w architekturze, naprawdę nieziemski, acz niedoceniany, jest przecież wybitny na skalę światową (Gdynia, Saska Kępa). Wódka? Wódka Wyborowa zmrożona do wręcz oleistej konsystencji. Sasnal, bo godnie nas reprezentuje w Tate Modern. Absurd w sensie takiego wciąż żywego absurdu życia codziennego rodem z “Misia”. A moja Babcia? Bo jest zajebista i jest Polką, czyż nie?

download (3)Margareta, 26 lat, Kalmar, Szwecja
Brakuje mi polskiego jedzenia. Dostępu do sklepów i takiej ogólnej cywilizacji, która tu na mroźną północ nie dotarła. W Kalmar w jednym sklepie jest jedna jedyna sofa w danym kolorze, a nie w 500 tysięcy wersjach jak w Polsce. Polska przyroda jest piękna, lubię zwłaszcza miejscowości nad morzem i małe pensjonaciki w górach. No i sektor usług: w Polsce mamy ogromny wybór i normalne ceny – fryzjer nie kosi kroci za 10 min roboty.

Małgorzata, 25 lat, Walencja, Hiszpania
Czasami tęsknię za śniegiem. A zawsze tęsknie, oczywiście, za polskim jedzeniem, mamy najlepsze sery, pieczywo i zupy na świecie. Czasem brakuje mi przyjaciół, takich, którzy zawsze są na wyciągniecie reki, prawdziwi i szczerzy, a nie tacy tylko na imprezę. Pracowitości i tzw. ogarnięcia, tutaj ludzie czasem wydają mi się aż za bardzo zrelaksowani. No i oczywiście, znaku rozpoznawczego Polski, czyli sklepów monopolowych otwartych 24H.

Mikołaj, 22 lat, Edynburg, Szkocja
W Polsce, wydaje mi się, jest łatwiej poznać “normalną” dziewczynę i nawiązać “normalną” relację. Może to jakiś plus tego, że nadal jesteśmy bardzo konserwatywnym społeczeństwem? Tutaj wszystko trochę za bardzo sprowadza się do luzu i wiecznej imprezy. Kolejna zaleta Polski – wiele osób o tym nie wie, ale do Polski opłaca sie przyjechać na wszelkiego rodzaju kulturalne eventy, festiwale muzyczne, bo artyści światowej sławy grają u nas za mniejsze pieniądze – chcą zdobyć większą frekwencję publiki.

keep-calm-and-drink-polish-vodka-5Karolina, 26 lat, Wiedeń, Austria
To co naprawdę lubię w Polakach, to, to, że często obnaszamy z dumą cechy, które powszechnie uważane są za wady. Myślę, że to dowodzi poczucia humoru i dystansu do siebie. Podoba mi się również, że nawet jeśli mamy jakieś kompleksy, to nigdy nie damy zmienić swojej polskiej tożsamości pod wpływem kultur napływowych. Czy to dobre czy to złe, jesteśmy bardzo zdecydowani w tej naszej “polskości” – nawet jeśli na nią narzekamy (a narzekamy), czy nawet jeśli prowadzi to czasem to braku poprawności politycznej (a prowadzi często). Jestem dumna z faktu, że jesteśmy stosunkowo spokojnym narodem, nie wsławiliśmy się jakimiś większymi agresjami, nie mamy strzelanin na ulicach. Może to trochę nudne, ale Polska kojarzy mi się z takim leniwym, niedzielnym popołudniem. Ale to przyjemna nuda.

ALE, ALE. Na koniec, żeby nie zrobiło się za różowo i tym samym nie nazbyt “polsko”, przytoczę fragment artykułu, pochodzącego rzekomo z francuskiej prasy.

„Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza… Polacy..! Jak wy to robicie..?”


images (7)
Artykuł ten jakiś czas temu zrobił furorę wśród Polskich internautów. Ma bowiem nasze ulubione ingrediencje – fakt, iż ktoś mieszkający zagranico o nas mówi, a także kolejne powody…

Do narzekania.

3 Comments

Filed under Uncategorized

Jesus Garcia i szukanie dziury w całym

downloadGrupa Hiszpanów mieszkających w Polsce postanowiła zrealizować 12 odcinkowy serial internetowy pt.: “Jesus Garcia”. Serial zobrazuje perypetie młodych obcokrajowców mieszkających w Warszawie.Początki projektu sięgają roku 2012, kiedy to Ricardo Zarco i Daniel de Rosal wpadli na pomysł stworzenia serialu internetowego. Temat nasunął się sam – wykorzystując osobiste doświadczenia zdecydowali się na komedię o Hiszpanach mieszkających w Warszawie. Rozmawiamy z Danielem García, kierownikiem artystycznym i współscenarzystą serialu.

Jesteś artystą. Malujesz. Skąd pomysł na serial?
Stąd, że zajmuję się nie tylko malarstwem. Lubię pisać i któregoś dnia spotkałem się z Ricardo Zarco, współautorem scenariusza i reżyserem, z którym chcieliśmy coś wspólnie napisać. Powstało w ten sposób kilka rzeczy i przez następne ponad półtora roku rodził się pomysł Jesusa Garcii. Aż w końcu któregoś dnia przysiedliśmy nad tym i na serio napisaliśmy.

Znasz wyrażenie „polaczki cebulaczki”?
Prawda jest taka, że nie. Pierwsze słyszę.

To żartobliwe przezwisko Polaków. A swoich rodaków, Hiszpanów, jak byś przezwał?
A „Hiszpan” to nie wystarczające przezwisko? (śmiech)

Screen-Shot-2012-06-21-at-11.47.25-AMWielu Hiszpanów opuściło kraj z powodu kryzysu. Sporo z nich przyjechało tu, do Polski, na przykład uczyć języka hiszpańskiego. A Ty z jakiego powodu tu przyjechałeś? Czemu wybrałeś akurat Polskę?
Przyjechałem tu na Erasmusa podczas ostatniego roku studiów (Akademia Sztuk Pięknych) bo byłem w tamtym okresie w związku z Warszawianką. Po zakończeniu stypendium i tamtego związku znalazłem fajną pracę, polubiłem warszawski klimat, to, że miasto wciąż się rozwija. Zdecydowałem zostać parę lat dłużej, a później jeszcze kilka, i jeszcze kilka…

Kim jest Jesus Garcia?
To zwykły chłopak. Spoko typ. Chociaż ma dość nietypowe aspiracje.

Czy jest odzwierciedleniem Ciebie? A może reprezentuje stereotyp Hiszpana?
Po części tak, jest moim odzwierciedleniem. Tak samo jak reszta postaci w serialu. Jesús jest Hiszpanem i staramy się za jego pośrednictwem pokazać naszą kulturę oraz jej zbieżności i rozbieżności z kulturą polską ale staramy się też odciąć od bezpośredniego archetypu Hiszpana. Wydaje mi się, że jest nam w tej kwestii łatwo bo ani ja ani Ricardo nie bylibyśmy w stanie określić jaki jest prawdziwy obraz Hiszpanów. Kultura Hiszpanii jest bardzo bogata i w różnych obszarach naszego kraju jest tyle archetypów ile w całej Europie. U nas etykietka Katalończyka jest zupełnie inna od tej Baska, Galisyjczyka czy też mieszkańca Andaluzji. Nasze postrzeganie nas samych odbywa się na innych zasadach.

Opowiedz nam o czym jest serial.
To komedia o stosunkach między Polakami, a Hiszpanami. Głównym bohaterem jest Jesús. Jesús to chłopak, który po śmierci ojca zostaje sam w Madrycie z zadłużonym barem. Postanawia wyemigrować do Polski, gdzie ma kolegę Tomka, który w ostatniej chwili go wystawia. Tak więc Jesús musi sam sobie radzić w Warszawie i stawić czoła wszystkim śmiesznym trudnościom, które spotkały lub mogłyby spotkać każdego Hiszpana, który przyjeżdża do Polski.

download (1)Jak to jest stworzyć serial? Jaką pracę trzeba w to włożyć?
Można by było o tym napisać książkę. W naszym przypadku praca, którą musieliśmy włożyć była ogromna ponieważ staramy się działać w sposób jak najbardziej możliwie niezależny, a tworzenie serialu ma wiele etapów (poszukiwanie finansowania, napisanie scenariusza, przygotowanie produkcji, sama produkcja, postprodukcja, działania marketingowe, promocja). Teraz, po nagraniu pilota jesteśmy na etapie poszukiwań funduszy na nagranie pierwszego sezonu. Na szczęście udało nam się włączyć w nasze działania wspaniałych ludzi, którzy posiadają ogromne doświadczenie ale pracują z nami z sympatii do projektu (należy podkreślić, że pracowali przy kręceniu odcinka pilotowego nie licząc na zarobki) i to oni sprawiają, że to marzenie powoli się staje rzeczywistością.

Łatwo się pracuje z Polakami?

Z tymi, z którymi pracujemy nie tylko łatwa, a wręcz wspaniale. Nie wiem skąd biorą tyle energii i entuzjazmu. To oni mają ciężko  z nami bo starają się nas rozumieć kiedy mówimy po polsku, co nie zawsze jest łatwe (śmiech).

Wymień trzy wady, które najczęściej pojawiają się w charakterze Polaków.
Upór w doszukiwaniu się dziury w całym, brak wiary w to, że Polacy w Polsce mogą dużo osiągnąć i tolerancja jaką wykazują wobec ludzi, którzy wciąż narzekają. Tych wiecznie narzekających nie ma tak naprawdę nie ma aż tak wielu, ale skutecznie psują życie innym.

europe-spain-charts-funny-maps-1715189-480x320A jakie posiadamy zalety?
Przyjaciel Polak to prawdziwy skarb, niektórzy z was posiadają niesamowitą ciekawość nowych rzeczy, no i ta wiara w siebie samych i upór podczas nauki języków obcych.

Czy czujesz się tutaj jak w domu?
Tak, od dłuższego czasu.

Planujesz wrócić kiedyś do Hiszpanii?
Na chwilę obecną jestem bardzo szczęśliwy w Polsce i nie mam powodów żeby gdziekolwiek wyjeżdżać. Ale kiedy będę starszy, tak. Chciałbym się tam zestarzeć. Hiszpania jest krajem gdzie starsi ludzie są bardzo zadowoleni, szukają kontaktu z innymi, a pogoda sprzyja temu, żeby spędzać czas poza domem ze znajomymi…

Jak można wspomóc projekt?
Zapraszamy do śledzenia nas na naszej stronie oraz w serwisach YouTube i Facebook. Potrzebujemy fanów. Im nas więcej tym lepiej.

3 Comments

Filed under Uncategorized