Syndrom zdziadzienia ogólnego

imagesStarzeję się.

Ha, chyba nie ja jedyna, zważając na to, że dopiero co grudzień szczerzył złowieszczo kły i ostrzył na nas choinkowe bombki, a tu już zaraz luty! Taka refleksja z gatunku podsumowań noworocznych; co roku więcej rozpędu ma rok, a mniej rozpędu mam ja; w rozgrywce ja kontra schody. Ale, ale zamiast zrzędzenia i stękania zaserwowałabym jakieś konkrety (bądź kotlety, jak to na babcię przystało). Konkret nr 1; po zrealizowaniu naszego ostatniego genialnego pomysłu pod tytułem weekendowy clubbing ja i mój małżonek poczyniliśmy taką oto obserwację – gdzieś między studiami, wojażami po świecie, przeprowadzką do Austrii i rozpoczęciem naszego nowego, stetryczałego życia małżeńskiego, wszelkie kluby, dyskoteki i inne dancingi zaludniły się DZIEĆMI. 
No dobra, może nie dziećmi, ale rozchichotanymi podlotkami charakteryzującymi się nieodpowiednim strojem i jeszcze mniej odpowiednim zachowaniem (o figurach jeszcze zbyt dziecięcych na takowe), a także młodocianymi chłopcami, którym jeszcze nie rzucił się nawet na lico chociażby cień pierwszego zarostu, pozbawionymi jakichkolwiek innych oznak męskości (dorosłości) ciała, ducha (i czynu).

Smutek, smuteczek, ale to daje do myślenia. Skąd wiadomo, że my, w przeciwieństwie do regularnych bywalców klubów i dyskotek, już nie dojrzewamy tylko dziadziejemy? W kościach zaczyna gruchotać? Rozdajemy znajomym dzieciom cukierki do kieszeni (“na drogę”)? Zaczynami lepić pierogi? Chodzić na ryby? Jako przedstawicielka pokolenia, które nastu lat już nie ma, ale jeszcze przez resztę populacji uważane jest za plus/minus młode, czuje nieodpartą socjologiczną potrzebę naukowego wyselekcjonowania pierwszych oznak procesu starzenia. A zatem, według moich amatorskich badań Ynternetu i przeszpiegów poczynionych wśród równie tetryczejących znajomych pierwsze niepokojące objawy starzenia/dziadzienia są następujące… Przywdziewam okular i zapraszam do lektury.

bed11. Powodem do dumy jest ilość godzin przespanych, a nie przetańczonych. Nagle herbatka i kocyk w domowym zaciszu ekscytują nas znaczniej bardziej niż balowanie do białego rana (a zwłaszcza niż to co po owym białym ranku następuje – czarna rozpacz wobec stanu zdrowia i stanu konta).

2. Zaczynamy doceniać uroki noclegowe własnej sypialni. Spanie u znajomych kątem, bądź na ich wybrakowanej, krzywej wersalce zaczyna szkodzić na kręgosłup. Wygodne i własne łóżko nagle napawa błogim poczuciem życiowej satysfakcji. Dobranoc.

3. To dość kontrowersyjna teza w niektórych kręgach, ale, śpimy więcej, a pijemy mniej, musimy stawiać bowiem czoła coraz cięższym kacom, a więc, ku uciesze bankowego konta i jego wspomnianego stanu, ten spadek formy równa się oszczędność.

4. W rezultacie nowej fascynacji spaniem, zdajemy sobie sprawę, że obudzić się po nocy bez picia jest uczuciem bardzo błogim. Weekendowe lenistwo to nasza nowa pasja (obok szydełkowania, które podobno znowu jest in).

I_279f99_12840445. Zaczyna być nas stać na opcje nie-najtańsze podczas wszelakich zakupów. Jest to źródłem mrowiącego poczucia sukcesu przebiegającego wzdłuż (już kruszejącego) kręgosłupa. Co więcej, wybierając np. wakacyjną akomodacje przestajemy zwracać uwagę tylko na “ale taniocha”, ale także na komfort, czystość i brak karaluchów.

6. Ludzie okazują nam nieco więcej szacunku niż np. 19-latkom, bo zakładają, że jesteśmy od nich bardziej ogarnięci. Nawet jeśli nie jesteśmy. Ale o tym szzzz…

7. Przestajemy dramatyzować, lamentować, załamywać ręce i rozmazywać tusz (już nie Rimmel, a Bourjois) z powodu każdej-jednej błahostki, która śmie nie iść po naszej myśli. Przeszkody życiowe już nie podcinają nam skrzydeł tak jak dawniej, a tym mniej ruszają nas plotki na nasz temat. Odporność zdrowotna i tzw. krzepa może spadają z wiekiem, ale tolerancja na bzdury rośnie do niej wprost proporcjonalnie.

8. Twoi przyjaciele to tak zwani przyjaciele prawdziwi (nie mylić z My New BFF, reality show z Paris Hilton) wszyscy inni odpadli z czasem gdzieś po drodze, przez wszelakie okoliczności losowe i/lub dzięki procesowi wytrzeźwienia.

9. Przestajemy identyfikować się z jakąkolwiek z subkultur. Nowo poznanych ludzi nie pytamy – Jakiej słuchasz muzyki?

10. Wśród naszych nowych powodów do dumy pojawia się umiejętność utrzymania rośliny — a nawet ZWIĘRZĘCIA —  przy życiu. A jeśli należymy do tzw. przodowników, leaderów, pionierów swojego pokolenia zaczyna nam się w głowie kołatać chęć utrzymania przy życiu nawet własnego potomstwa.

11. Zaczynają Cię bawić żenujące żarty członków Twojej rodziny. Co więcej, już nie wstydzisz się faktu posiadania takowej. Zaczynasz lubić spędzać z nimi czas. Nagle okazuje się, że… uwaga, uwaga, potrafią być nawet całkiem COOL (no, albo to Ty jesteś po prostu coraz mniej COOL, ale ponownie, o tym szzzz…)

12. Starzejesz się, ale też skromniejesz. Nagle przemądrzały nastolatek ustępuje miejsca człowiekowi zdolnemu do większej pokory i, o bogowie, przyznania się do błędu! Zaczynasz doceniać cokolwiek i kogokolwiek poza własnym geniuszem i Justinem Bieberem. Zaczynasz sobie zdawać sprawę, że, mimo, że może nie wiesz dokąd prowadzi Cię życie to nie jest ono wcale takie złe, a także, że masz jednak wpływ na kierunek, który obierze. Przyznajcie sami, nawet jeśli za cenę pierwszych zmarszczek i zadyszki na trasie mieszkanie-sklep za rogiem, mieć takie uczucie jest całkiem miło.

Życzę więc z tym nowym rokiem miłego, spokojnego i mądrego dziadzienia. Sto lat albo i więcej!

Advertisements

4 Comments

Filed under Uncategorized

4 responses to “Syndrom zdziadzienia ogólnego

  1. to nie starzenie się, tylko dorastanie ;). Pozdrawiam CC

  2. “grudzień szczerzył złowieszczo kły i ostrzył na nas choinkowe bombki,” – utknęłam w tym miejscu i nie wiem czy czytać dalej. Czy to jest jeszcze licentia poetica czy ktoś Panią szturchnął i tak się Pani napisało ?
    W każdym razie -serdeczności

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s