Eurotrip – jak przetrwać podróżując po Europie bądź z Europejczykami

560014_10151852443615466_1877736845_nSpostrzeżenia te są smakowitym owocem czysto subiektywnego zbioru doświadczeń autorki i osób, które napotkała na swej krętej drodze. Opinie nie mają być w zamierzeniu definitywne i mogą różnić się w zależności od kraju i zapytanej (podłuchanej) osoby.

Bla bla bla…
Wygląda na to, że nasz starowinka Europa, ostatnimi czasy coraz częściej konfrontowana z trudnościami i/e/migracji i wyzwaniami wielokulturowości, zrobiła się sentymentalna. Na kontynencie odczuwa się rosnącą potrzebę powrotu do korzeni lokalnych kultur. ALE wielu Europejczyków, głównie młodych wiekiem lub duchem, nie wydaje się być pod zbytnim wrażeniem tego, co ma do zaoferowania ich kontynent. Zwiedzanie zamku? Co za nuuudy… Oglądanie rzymskich ruin prężących się dumnie za pancernym szkłem w samym centrum nowoczesnego miasta? Dobra tam, głodna jestem… To, co wygląda na niewdzięczność, moim skromnym zdaniem jest tylko przejawem przyzwyczajenia, być może spowodowanego nadmierną ekspozycją na te wszystkie kulturowe cuda i cudeńka. Bo na przykład, czy mieszkańcy takich na przykład Karaibów wpadają w zachwyty, klaszczą w dłoń i biją pokłony na widok plażowej palmy? No właśnie.

Żółwim tempem
Większość Europejczyków przyzwyczajona jest do poruszania się pieszo. Odnosi się to dotarcia DO, lub wydobycia się ZE środków transportu publicznego, a także, zwykłego przechadzania się. No tak, ale nie znaczy to, że Europejczycy udają się do centrum miasta rekreacyjnym spacerkiem. Wyruszając z Europejczykiem pieszo w kierunku jakiejkolwiek lokalizacji, a czasem po prostu idąc ramie w ramię bez sprecyzowanego celu, Europejczyk ów może się wydać niecierpliwy i poirytowany zwalnianiem tempa lub bezsensownym i bezcelowym przystawaniem. Niektórzy z nich nawet (powaga) w czasie wakacji wstają o 6 rano, by żwawo, prędko dotruchtać na basen i zająć tam najlepsze leżaki.

photo (1)Lokalna kultura czyli lokalne bary
Europejczycy nie szaleją jakoś szczególnie za muzeami. Jeśli już wchodzą to zaraz się ewakuują. Żadnego zaczytywania się przewodnikami lub wysłuchiwania godzinami, jak to jeden król drugiemu królowi zwinął jakieś złote krzesło w wieku XVII albo i jeszcze dawniej. Dzisiejsi Europejczycy promują tematykę multi-kulti biesiadując wspólnie nad piwem, winem, kolacyjką czy też wychodząc wspólnie na tzw. petka… Spośród 20 krajów o najwyższym wskaźniku palenia papierosów 15 to kraje europejskie. A wśród pierwszej dwudziestki państw o najwyższej konsumpcji alkoholu, aż 19… Przypuszczam, że to zrozumiałe, w chaosie tych wszystkich stereotypów, upodobań i niechęci dojście do jakiegokolwiek porozumienia (dodajmy, że posługując się niezliczonymi językami narodowymi) raczej nie udałoby się na trzeźwo.

Malaga, tikitaki i kasztanki
Turysta tzw. zagraniczny (zwłaszcza ten z którejkolwiek z Ameryk) może ucierpieć z powodu wszechobecnego w Europie niedoboru cukru, a dokładniej, niedoboru ociekających lukrem deserów i przekąsek prowokujących cukrzyce samym już ich widokiem. Człowieku-zagranico, nie lękaj się. Przygotuj sobie podług swoich egzotycznych upodobań wór cukru, torbę Splendy czy innego produktu słodzikowego, bo wygląda na to, że nawet europejskie napoje czekoladowe sprzedają tu gorzkawe jak na Wasze, zagrabaniczne standardy. W niewielu miejscach oferują inną substancję słodzącą niż po prostu biały cukier (a to też niekoniecznie). Piekło dzieciństwa. Dentystyczny raj.

3Proszę o rachunek
Europejska obsługa klienta nie jest zbyt usłużna… Ludzie tutaj przechodzą szybko do rzeczy, są konkretni, zwięźli i oficjalni. Oczywiście różnie to wygląda w zależności np. od szerokości geograficznej i persony, na która mamy szczęście bądź nieszczęście trafić. Interesujące może się wydać to, że niesłuszny jest słynny stereotyp, że ci z północy są zimni, a ci z południa, otwarci (i gorrrący niczym rozgorzałe palenisko). Chcecie sprawdzić? Zapraszam do Włoch (bez obrazy, uwielbiam ten kraj) i spróbujcie wycisnąć uśmiech z lokalnego sprzedawcy gelato italiano (tudzież owłosionego typa a’la mafioso). Powodzenia. Uwaga dla latynosów, Europejczycy zazwyczaj lubują się w kulturach hiszpańskojęzycznych, ale pod warunkiem, że ich przedstawiciele nie robią wokół siebie za dużo rabanu, a to nieczęsto się zdarza, ha, ha.

Historia. Lekcja 1.
A propos sympatii i antypatii: podróżując po Europie bądź w towarzystwie Europejczyków, zagraniczny turysta może napotkać rekordowe świadectwa konfliktów, zniewag, niesnasek i najazdów, które naznaczyły historię relacji między narodami kontynentu, a nawet między przedstawicielami poszczególnych z nich. Ostatni konflikt zbrojny w Europie nie jest aż tak odległy… Wojna w Jugosławii w latach 90. dotknęła Serbów, Czarnogórców, Chorwatów, Bośniaków i Słoweńców i odznaczyła się krwawymi konfliktami etnicznymi. Nie zapominajmy też o traumatycznych konsekwencjach Pierwszej i Drugiej Wojny Światowej i o spustoszeniach, jakie poczyniły obie w kwestiach gospodarczych, politycznych, oraz co być może najważniejsze; w kwestiach społecznych. Pomimo współczesnej integracji Europy, jej relatywnej stabilności gospodarczej, a także po zepchnięciu dawnych żali i niedoli w sferę „kiepskich żartów przy piwie”, nie była ona, nie jest i nigdy nie będzie homogenicznym organizmem.

A to czyni ją, przynajmniej dla autorki, jeszcze bardziej fascynującą i wartą odkrywania.

EUtype final-01

* third photo from The Italian Man Who Went To Malta
* fourth photo from Promotional Material @ I Love Europe Poster Campaign

Advertisements

Leave a comment

Filed under Uncategorized

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s